Ciepło, zimno?


Czy też macie czasami tak, że nie wiecie czy jest Wam zimno, czy ciepło, lub po prostu macie skoki temperatury do końca nie wiedząc dlaczego? Wtedy trudno jest się ubrać w coś konkretnego... Ale czy można to połączyć? Jak najbardziej! :)
Często takie skoki temperatury ciała dzieją się przez zaburzenia hormonalne, z wieku, lub na początku/końcu poważnej infekcji. Ja ostatnie dwa tygodnie męczyłam się z okropnym zapaleniem zatok. Stąd między innymi cisza w social media i na tym blogu, za co z całego serducha Was przepraszam. Też tęskniłam! Zatem już powracam w pełni sił :)
Dzisiaj miałam do załatwienia trochę spraw, związanych jeszcze z przeprowadzką do Los Santos. Wyszłam na balkon by sprawdzić jak dzisiaj wita nas miasto, gdyż nie do końca ufam pogodzie w telefonie/telewizji/radiu i tak dalej. Od razu powiało mi chłodem, ale promienie słoneczne sprawiły, ze po chwili było mi już cieplutko i przyjemnie. Stąd pomysł na ubranie, które widzicie na zdjęciu powyżej: sweterek z długim rękawem, wiązana w pasie spódnica i sandałki na szpilce. Sweterek sprawi, że będziecie miło otuleni, spódniczka doda Wam lekkości i się nie zagotujecie, a sandałki dadzą przyjemne poczucie oddychającej skóry, a w dodatku szpilka kapitalnie wysmukli Wasze nogi. Nie zapomnijcie uzupełnić całości ulubioną biżuterią! Ja postawiłam na ulubiony naszyjnik z kłódeczką, który dostałam od mojego męża, Francesco, na pierwszą rocznicę naszego związku, oraz subtelny zegarek. I już byłam gotowa do wyjścia!
Niebawem planuję Was zaskoczyć pewną rzeczą, ale póki co... Po prostu cierpliwie czekajcie! Obiecuję, że będzie warto!



Komentarze